Liga przeciwko imperializmowi

W biurze „Międzynarodowego Sekretariatu“ Ligi Przeciw Imperializmowi przy Friedrichstr. 24 w dzisiejszej dzielnicy Friedrichshain-Kreuzberg w 1929 roku z pewnością gorączkowo się działo. W tym biurze, położonym w pobliżu licznych firm filmowych, transnarodowość i różnorodność były priorytetem (przynajmniej w wymiarze etnicznym). W ścisłym kręgu sekretariatu znaleźli się Willi Münzenberg, Virendranath Chattopadhyaya i Bohmir Smeral, urodzeni w niemieckim Erfurcie, w indyjskim Hyderabadzie i w czeskim Trebitschu. Od jesieni 1929 roku w tym samym biurze mieściła się również Liga Obrony Rasy N****skiej (LzVN), założona jako niemieckie ramię francuskiej organizacji o tej samej nazwie. Siedmioma członkami założycielami byli Joseph Bilé, Louis Brody, Richard Dinn, Thomas Ngambi ul Kuo, Victor Bell, Thomas Manga Akwa i Manfred Kotto Priso.[1] Wszyscy oni byli Duala i pochodzili z byłej niemieckiej kolonii Kamerun, ale według wewnętrznych raportów z działalności liga ta liczyła na początku około 20 członków, z których część również przybyła do Niemiec z innych regionów kontynentu afrykańskiego. Chociaż wszyscy zaangażowani w biurze byli oddani wspólnemu celowi walki z imperializmem na całym świecie, nieustannie dochodziło do sporów. Zwłaszcza Chattopadhyaya, zwany „Chatto”, rzadko powstrzymywał się od wyrażania swojej opinii.

Smeral został sekretarzem LAI we wrześniu 1929 roku na bezpośrednie polecenie Moskwy. „Liga” podlegała od momentu jej powstania w 1927 roku „Międzynarodówce Komunistycznej” (Komintern, zwanej również „Trzecią Międzynarodówką”), którą Lenin zainicjował w 1919 roku jako zrzeszenie wszystkich partii komunistycznych. Miał on organizować bieżące sprawy i jednocześnie składać raporty centrali. W listopadzie Chatto wyraził wobec odpowiedzialnych urzędów w Moskwie ostrą krytykę tej decyzji personalnej. Smeral nie miał żadnych powiązań z krajami kolonialnymi, on, Chatto, nie rozumie, dlaczego „powierzchowny polityk” przyjeżdża do Berlina zamiast „towarzyszy z prawdziwą wiedzą i kontaktami w koloniach”.[2] Tutaj wyczuwalny był konflikt, który towarzyszył LAI od samego początku i doprowadził do jej końca kilka lat później.

Komintern, „światowa partia” w Moskwie, była jednocześnie filarem antykolonializmu i problemem dla ruchów antykolonialnych. Z jednej strony Komintern w swoich „Wytycznych” postanowiła, że „międzynarodowy komunizm proletariacki” będzie „wspierał wyzyskiwane ludy kolonialne w ich walce przeciwko imperializmowi”.[3] Tak jasne stwierdzenia stały w 1919 roku w sprzeczności z teoretycznym i praktycznym lawirowaniem większości partii socjalistycznych, które przyznawały kolonializmowi „cywilizacyjny” charakter. Niemiecka SPD na przykład, pięć dni przed przyjęciem wytycznych Kominternu, zgodziła się w Reichstagu na ponadpartyjny wniosek (złożony m.in. przez posła SPD i późniejszego prezydenta Reichstagu Paula Löbe), który domagał się „przywrócenia Niemiec do ich praw kolonialnych”. Tylko USPD, która odłączyła się w 1916 roku, głosowała przeciw – powołując się na uchwały Kongresu Socjalistycznego w Stuttgarcie z 1907 roku.[4]

Z drugiej strony, po 1927 roku Komintern porzucił strategię tak zwanej Jednolitego Frontu i tak zaostrzył kontrolę, że skarga Chatto wydawała się więcej niż uzasadniona. Jednolity Front oznaczał strategię, która pozwalała partiom komunistycznym (które według własnego przekonania reprezentowały masy pracujące) na współpracę również z tymi antykolonialnymi ruchami wyzwoleńczymi, które w swoim charakterze były nacjonalistyczne i burżuazyjne. Jednak Komintern porzucił to podejście w 1927 roku, kiedy to ruch Kuomintang w Chinach, początkowo postrzegany jako lewicowy, brutalnie rozprawił się z zaprzyjaźnionymi komunistami. To rozczarowanie spowodowało, że Komintern nalegał, aby współpraca antyimperialistyczna odbywała się tylko z zaufanymi komunistami. W 1929 roku Chatto był niewątpliwie takim komunistą, ale jego priorytetem nadal było wyzwolenie spod jarzma kolonializmu. Zaledwie dwa lata wcześniej Margarete Buber-Neumann napisała w swoich wspomnieniach o nim, że odniosła wrażenie, „że Chatto nie jest komunistą, lecz indyjskim nacjonalistą”.[5]

Historia Chattosa ukazuje całe napięcie antykolonialnego oporu na poziomie emigracji. Pochodzący z zamożnej indyjskiej rodziny, Chatto zapisał się na studia w Berlinie w 1914 roku.

Jako rewolucyjny nacjonalista, opowiadał się tam również za wypędzeniem Brytyjczyków z Indii. Podczas I wojny światowej Cesarstwo Niemieckie wydawało mu się potencjalnym partnerem. Zaczął więc pracować dla Nachrichtenstelle für den Orient (Biura Informacyjnego dla Orientu), w którym Max von Oppenheim próbował organizować muzułmanów na całym świecie w niemieckim interesie przeciwko kolonialnemu panowaniu mocarstw Ententy. W 1915 roku Hindusom w Berlinie udało się uniezależnić od Biura Informacyjnego i pośrednictwa Oppenheima. W biurze w Charlottenburgu mieścił się Indische Unabhängigkeitskomitee (Indyjski Komitet Niepodległości), w skrócie zwany „Berliner Komitee”, który negocjował bezpośrednio z Ministerstwem Spraw Zagranicznych – Chatto uważał się za swego rodzaju ambasadora. Jednak (ogólnoświatowe) wysiłki Komitetu na rzecz powstania Hindusów przeciwko Brytyjczykom zakończyły się niepowodzeniem z wielu powodów, przez co Wilhelmstraße traciła coraz większe zainteresowanie jeszcze przed końcem wojny.[6]

W Sztokholmie Chatto nawiązał ostatecznie kontakt z bolszewikami, których wyraźne zaangażowanie w wyzwolenie Indii wydawało mu się bardziej szczere. Wraz z powstaniem Związku Radzieckiego Brytyjczycy zyskali nowego głównego wroga, z którym Chatto chciał się sprzymierzyć. Delegacja „Berlińskich Hindusów” udała się więc do Moskwy, aby omówić współpracę z Kominternem, która jednak faktycznie nastąpiła dopiero lata później.[7] Podczas pobytu w Moskwie, na nalegania Brytyjczyków, został wydalony ze Szwecji. Po powrocie do Berlina założył Indian News Service and Information Bureau (INSIB)[8] z siedzibą w Halensee, które miało dostarczać niezależne wiadomości zarówno niemieckim, jak i indyjskim mediom, ale także wspierać Hindusów w Niemczech (studentów i biznesmenów). Berlin był wówczas atrakcyjny dla studentów z zagranicy, około 5000 przebywało w mieście – nie w ostatniej kolejności dlatego, że Rzesza Niemiecka od 1919 roku nie posiadała już kolonii, a Republika Weimarska wydawała się stosunkowo otwarta. W nadchodzących latach „Berlińscy Hindusi” wielokrotnie protestowali również przeciwko niemieckiej polityce. Dotyczyło to rosnącego handlu z Brytyjczykami w kolonii, ale także wydarzeń w Niemczech. Najostrzejsze reakcje wywołała w 1926 roku „Wystawa Indyjska” Johna Hagenbecka (przyrodniego brata Carla) w berlińskim zoo – indyjscy emigranci oburzeni pisali do Kancelarii Rzeszy, a sprawa była szeroko dyskutowana w niemieckich mediach.[9] Wkrótce potem Willi Münzenberg zrekrutował Chatto do organizacji poprzedzającej LAI.

Chatto miał jednak problemy nie tylko z „powierzchownym politykiem” Smeralem, z którym zresztą szybko pogodził się dzięki jego raczej powściągliwej postawie, ale także z członkami Ligi Obrony Rasy N****skiej. Chatto nie uważał ich za „wystarczająco rewolucyjnych”, lecz za niepewnych sojuszników z wygórowanymi oczekiwaniami, zwłaszcza w kwestiach finansowych. Joseph Bilé, główny sekretarz LzVN, który zaproponował powrót do Kamerunu w celu rekrutacji tam studentów do walki, został osobiście skontrowany przez Chatto uwagą, że wolałby wspierać rekrutację w Indiach – a w ogóle rozwiązanie LzVN nie byłoby najmniejszą stratą dla LAI.[10] Faktycznie LzVN przypominała nieco papierowego tygrysa – jako zbiorowa aktywność w ścisłym tego słowa znaczeniu zachowała się jedynie inscenizacja „teatru rasowego” pod tytułem „Wschód słońca na Wschodzie”, zainicjowanego najwyraźniej przez Louisa Brody'ego. Co prawda powstanie LzVN wynikało z kontaktów LAI z organizacją o tej samej nazwie i nieporównywalnie bardziej znaczącą w Paryżu, kierowaną początkowo przez niesłusznie dziś zapomnianego Lamine Senghora[11], a później przez Tiemko Garan Kouyaté. Jednak Münzenberg, którego talent w tym, co dziś znane jest jako „organizowanie”, był wręcz fenomenalny, nie był zbyt przekonany o świadomości politycznej imigrantów z Afryki, z którymi kontaktował się w Berlinie, i najwyraźniej chciał ich najpierw wyszkolić i niejako przetestować w swoistej organizacji przyfrontowej.

Ci imigranci nie mieli jednak szlacheckiego pochodzenia, jak Chatto, i często żyli w Berlinie w biedzie z powodu wszechobecnej dyskryminacji. Oszustwa służyły częściowo jako strategia przetrwania, przy czym oszustwo często wiązało się z „performansem” „bycia czarnym” opartym na stereotypach. Wilhelm Munumé, który na spotkaniu założycielskim organizacji poprzedzającej LAI wystąpił jako „delegat z Afryki Zachodniej”, nie wahał się wykorzystać antykolonializmu do wzbogacenia się.[12] Od 1921 roku był wielokrotnie zamieszany w oszustwa (w których podawał się za przedstawiciela rządu Liberii lub króla Akry).

Od 1925 roku otrzymywał regularne wsparcie od kolonialno-rewizjonistycznego „Niemieckiego Towarzystwa Etnologii Rdzennej”, do którego zadań należało również wspieranie Kameruńczyków, którzy wyemigrowali do Rzeszy. W 1927 roku Munumé został skazany za próbę drukowania i wprowadzania do obiegu fałszywych pieniędzy.[13] Kiedy groziło mu wydalenie, różne interesy czarnych aktywistów i Chatto stały się jednoznacznie widoczne. Dla tych pierwszych sprawa ta stanowiła okazję do zwrócenia uwagi na ich własny niepewny status pobytu i niesłusznie odmówiony dostęp do obywatelstwa. Chatto z kolei, który wykazywał zainteresowanie sprawą, widział w niej jedynie możliwość potępienia rewizjonistycznych żądań zwrotu kolonii.[14]

Bilé z kolei skarżył się w Paryżu i Moskwie na Chatto, którego arogancja niewątpliwie przekroczyła wszelkie granice. W rzeczywistości Bilé był jedynym w miarę spójnym aktywistą w LzVN (a wcześniej w Afrikanischer Hilfsverein), chociaż również on miał częściowo wygórowane oczekiwania co do finansowania swojej działalności.[15] Bilé uczęszczał na kursy w MASCH (Marksistowska Szkoła Robotnicza) w Berlinie, został członkiem KPD i latem 1930 roku udał się do Moskwy. Od końca 1932 do początku 1934 roku ponownie przebywał w Moskwie, ucząc się na Komunistycznym Uniwersytecie Pracujących Wschodu założonym przez Komintern. Bilé był mile widzianym mówcą na wszelkiego rodzaju imprezach, gdy chodziło o kolonie lub sprawę „czarnych” na całym świecie.

Tak występował również na protestach przeciwko wyrokowi skazującemu czarnych „chłopców ze Scottsboro”, którzy w 1931 roku w USA zostali skazani na śmierć przez wyłącznie białą ławę przysięgłych za rzekome gwałty – takie przypadki były wówczas odnotowywane również w Cesarstwie Niemieckim. Oczywiście zawsze występował jako przedstawiciel swojej „rasy”. W tym czasie związki komunistyczne wydawały się mieć jedynie taktyczny stosunek do poszczególnych „reprezentantów”. Buber-Neumann opisuje we wspomnieniach osobę pochodzenia algierskiego, urodzoną w Wedding, która jednak na zebraniach KPD występowała jako „przedstawiciel walczących o wolność Rifów”.[16] Jeszcze gorsze historie ma do zaoferowania (choć z pewnością nie zawsze wiarygodny) Jan Valtin[17], który donosi, że na pierwszym światowym kongresie w 1932 roku, zorganizowanym przez frontową organizację Kominternu „Międzynarodówka Marynarzy i Pracowników Portowych (ISH)”, studenci z Chin z Berlina występowali jako robotnicy portowi z Kantonu. Kiedy stało się jasne, że delegacja z Indii Wschodnich nie przyjedzie z powodu problemów z paszportami, sam Valtin zwabił na kongres trzech „Hindusów”, pracujących na frachtowcu, obiecując im absurdalne darmowe bilety do teatru rewiowego, gdzie następnie figurowali jako niemi posłańcy.

Niemniej jednak, nawet w tym ostatnim przykładzie należy dodać, że kongres był w dużej mierze zorganizowany przez dwóch czarnoskórych działaczy związkowych: Amerykanina Jamesa Forda i George'a Padmore'a z Trynidadu. Dopóki nie rozpoczęły się „czystki” Stalina, struktury organizacji komunistycznej oferowały wiele możliwości. Joseph Bilé jednak od końca lat dwudziestych XX wieku chciał wrócić do Kamerunu – z tego wyniknęła wspomniana już wyżej propozycja, aby tam działać jako agitator. W Związku Radzieckim nie uważano go już za przygotowanego do tej roli. W 1932 roku radziecki afrykanista Aleksander Zusmanowicz doniósł, że Bilé stał się „niemiecki”, a jego podejście do problemów kolonialnych i realiów afrykańskich jest jedynie abstrakcyjne, czasem wręcz mityczne.[18] Bilé znalazł się w niemożliwej sytuacji: im bardziej starał się dopasować do KPD, tym bardziej tracił na użyteczności jako „reprezentant”. Sytuację tę zresztą w imponujący sposób opisał Ralph Ellison w swojej powieści „Niewidzialny człowiek”: tam główny bohater w Harlem zostaje pożądanym mówcą „Bractwa” (łatwo rozpoznawalnego jako Communist Party USA).

Dwa lata przed tym, zanim LAI zajęło swoje pomieszczenia przy Friedrichstrasse 24, naprzeciwko, pod numerem 232, mieściła się inna organizacja, mająca bliskie powiązania z wieloma wymienionymi osobami – Chinese National Agency, kierowana przez Hansina Liaua. Liau był przedstawicielem Kuomintangu w Berlinie i jako szef tej „Agencji” miał podsycać antykolonialną propagandę w sprawach Chin (przy czym wszystkie wiadomości pochodziły z Moskwy). Jednak Liau, sympatyzujący z komunistami, został w kwietniu 1927 roku zaskoczony brutalnym zamachem stanu Kuomintangu przeciwko swoim komunistycznym sojusznikom w Szanghaju. Propaganda nagle straciła jasną linię, biuro zostało ponownie zamknięte. Komintern, jak wspomniano, wydał dyrektywę, że należy współpracować tylko z zaufanymi komunistami w poszczególnych krajach.

Na początku było inaczej. Pomysł na międzynarodowy ruch antykolonialny – inicjatywnie komunistyczny, ale politycznie ponadpartyjny – wyszedł od Williego Münzenberga. Ten założył w Berlinie przy pomocy Moskwy „Międzynarodową Pomoc Robotniczą” (IAH), zasadniczo organizację charytatywną, która jednak zbierała datki pod hasłem „międzynarodowej solidarności” pracujących. Jako niewykwalifikowany robotnik awansował w komunistycznej nomenklaturze i zbudował w Berlinie, w służbie Kominternu, prawdziwe imperium medialne, które konkurowało z koncernem Hugenberga. Münzenberg uważał, co w tamtym czasie było dość niezwykłe, walkę antykolonialną za jedno z najważniejszych zadań przyszłości, widząc zbieżność interesów między europejskimi klasami robotniczymi a uciskanych podmiotami kolonialnymi. Już w 1925 roku wraz z IAH zainicjował kampanię przeciwko imperialnym najazdom mocarstw zachodnich na Chiny, która była uważnie obserwowana, zwłaszcza w pacyfistycznie zorientowanej opinii publicznej Republiki Weimarskiej: „Ręce precz od Chin”. Zebrano pieniądze, sprzedano chińskie znaczki pocztowe, a w berlińskim Herrenhaus (dawny pruski Landtag i ówczesne miejsce posiedzeń pruskiej Rady Państwa pod przewodnictwem Konrada Adenauera) przy Leipziger Str. 3 w sierpniu odbyła się międzynarodowa konferencja poświęcona Chinom.

Zgodnie z hasłem Kominternu o froncie zjednoczeniowym, Münzenberg chciał stworzyć sojusz wykraczający poza podziały partyjne i dlatego niestrudzenie nawiązywał kontakty we wszystkich kierunkach: w kręgach niemieckiego pacyfizmu, wśród socjalistów zorientowanych antykolonialnie, wśród przedstawicieli ruchów antykolonialnych na całym świecie. Wszystkie swoje wysiłki musiał uzgadniać z Moskwą, gdzie zapał, niezależność i pragmatyzm Münzenberga nie zawsze spotykały się z odpowiednim uznaniem. Po utworzeniu kilku komitetów (na przykład przeciwko kolonialnym okrucieństwom w Syrii) konferencja w Berlinie w 1926 roku doprowadziła do powstania organizacji poprzedzającej LAI, Ligi Przeciwko Kolonialnemu Uciskowi, której Międzynarodowe Sekretariat (istniały również biura narodowe) mieścił się w pomieszczeniach IAH przy Wilhelmstr. 48.[19]

W 1927 roku Münzenberg odniósł zdumiewający sukces, organizując w Brukseli od 10 do 15 lutego „Kongres przeciwko kolonialnemu uciskowi i imperializmowi”. Pisarz i polityk Ernst Toller napisał o tym w marcu w tygodniku Die Weltbühne, redagowanym przez Kurta Tucholsky’ego: „Kiedy po powrocie z Kongresu w Brukseli zastanawiam się nad jego znaczeniem, ośmielam się, nie zważając na wyświechtanie tego wyrażenia, powiedzieć: ‚Wydarzenie o światowej historii’. W Brukseli stworzono nic więcej ani nic mniej niż organizacyjne zjednoczenie wszystkich buntowniczych sił Wschodu, Zachodu i Europy przeciwko supremacji europejsko-amerykańskiej warstwy panującej.”[20]

174 delegatów przybyło do belgijskiej stolicy, i byli to nie tylko intelektualiści, ale także przedstawiciele organizacji i partii z Europy, USA, Ameryki Łacińskiej oraz kolonii w Afryce i Azji. Spotkanie w Palais Egmont stanowiło pomost między europejskimi osobistościami, takimi jak doyen Partii Pracy George Lansbury, znana pacyfistka Helene Stöcker czy pisarz Henri Barbusse, a także obecnymi i przyszłymi przywódcami z byłych lub wciąż aktualnych kolonii: Obecni byli m.in. José Vasconcelos, niedawno jeszcze meksykański minister edukacji, Josiah Tshangana Gumede, który wkrótce potem został prezydentem Afrykańskiego Kongresu Narodowego, a także Jawaharlal Nehru, Nguyen Ai Quoc (Ho Chi Minh) i Mohammad Hatta, którzy po uzyskaniu niepodległości przez swoje kraje – Indie, Wietnam i Indonezję – zostali premierami.[21] Albert Einstein nie mógł przybyć, ale przesłał pozdrowienia.[22]

Euforia z Palais Egmont nie trwała jednak długo: wkrótce socjaliści się odwrócili, pojawiły się tarcia z „burżuazyjnymi” ruchami, a Moskwa pod rządami Stalina stawała się coraz bardziej autorytarna. Kiedy LACO przemianowano na Ligę Przeciwko Imperializmowi, organizacja stała się jednoznacznie komunistyczna, ale jej działania pozostały imponujące. Sekretariat w Berlinie koordynował akcje protestacyjne szeregu grup narodowych, zorganizował kolejne międzynarodowe spotkanie we Frankfurcie (w którym uczestniczył późniejszy kenijski prezydent Jomo Kenyatta[23]), konferencje młodzieżowe w Amsterdamie, Frankfurcie i Berlinie oraz konferencję antywojenną w Amsterdamie i utrzymywał kontakt między Kominternem a przedstawicielami ruchów wyzwoleńczych.[24]

Bez wątpienia LAI nigdy nie wykorzystała swojego potencjału, ponieważ napięcie między różnymi poglądami politycznymi było zbyt duże. Od 1932 roku popadła w niepamięć, chociaż sekretariat przeniósł się jeszcze do Paryża. Münzenberg również przeniósł się do Paryża w 1933 roku, gdzie ostatecznie zwrócił swoją działalność propagandową przeciwko Stalinowi. Zginął w niewyjaśnionych okolicznościach w 1940 roku. Joseph Bilé faktycznie przeniósł się do Kamerunu w 1935 roku, wycofał się z polityki i pracował jako architekt.[25] Do Moskwy udali się Chatto i Smeral. Smeral pozostał wierny swojej funkcji urzędnika i został wysłany przez Kreml na Mongolię, gdzie jako doradca odegrał kluczową rolę w porewolucyjnych „czystkach”. Chatto natomiast padł ofiarą tych „czystek”. W lipcu 1937 roku tajna policja zabrała go bez ostrzeżenia, a 2 września wojskowe ramię Sądu Najwyższego skazało go na śmierć. Tego samego dnia Chatto został przekazany plutonowi egzekucyjnemu.

Biura antyimperialistycznych lig przy Friedrichstr. i pół kilometra dalej na północ przy Wilhelmstr. w dzisiejszej dzielnicy Mitte stanowią historycznie swoiste punkty cyrkulacji ludzi i transnarodowych powiązań. Stworzono tu sieć, która faktycznie miała „światowohistoryczne” znaczenie, ponieważ współtworzyła i antycypowała panafrykańskie, panarabskie, panazjatyckie i ogólne solidarności antykolonialne.[26] Jawaharlal Nehru docenił pracę Münzenberga na legendarnej konferencji w Bandungu w 1955 roku, konferencji, na której powstał ruch „niezaangażowanych” i „Trzeciego Świata”.

dostarczone przez FHXB Museum

Mark Terkessidis

MIEJSCE
Friedrichstr. 24 (1928-31), Hedemannstr. 13 (1932-33)
DZISIAJ
Besselpark

Cytowanie artykułu

Mark Terkessidis: Liga przeciwko imperializmowi. W: Kolonialismus begegnen. Dezentrale Perspektiven auf die Berliner Stadtgeschichte. URL: https://kolonialismus-begegnen.de/geschichten/die-liga-gegen-den-imperialismus/ (16.07.2021).

Literatura i źródła

[1]    Por. Aitken, Robbie/Rosenhaft, Eve: Black Germany The Making and Unmaking of a Diaspora Community, 1884-1960, Cambridge: 2013. University Press. S. 207.

[2]    Cyt. za Petersson, Fredrik: “We Are Neither Visionaries Nor Utopian Dreamers”. Willi Münzenberg, the League against Imperialism, and the Comintern, 1925 – 1933, Doctoral Thesis, General History Division for Arts, Education and Theology, History Department Åbo Akademi University 2013. S. 350. Online: https://www.doria.fi/bitstream/handle/10024/90023/petersson_fredrik.pdf  (Dostęp: 28.05.2021).

[3]    Wytyczne Kominternu, przyjęte na Kongresie Kominternu w Moskwie (02.-06.03.1919), w: Hedeler, Wladislaw/Vatlin, Aleksandr (red.): Die Weltpartei aus Moskau: Der Gründungskongress der Kommunistischen Internationale 1919. Protokoll und neue Dokumente. Berlin: 2008. Akademie. S. 207.

[4]    zobacz: Zgromadzenie Narodowe – 18. posiedzenie, sobota 1 marca 1919, Protokoły Reichstagu 1919, tom 326. Berlin: 1920. Norddeutsche Buchdruckerei. S. 411.

[5]    Buber-Neumann, Margarete: Von Potsdam nach Moskau. Stationen eines Irrwegs. Frankfurt a.M.: 1985. S. Fischer Verlag. S. 231.

[6]    Por. Barooah, Nirode K.: Chatto. The Life and Times of an Indian Anti-Imperialist in Europe. Oxford: 2004. University Press. S. 34ff.

[7]     Por. tamże: S. 157ff.

[8]    Por. tamże: s. 178ff.

[9]    Por. tamże: s. 207ff.

[10]  Por. Aitken/Rosenhaft 2013: s. 215.

[11]  Por. Sarr, Amadou-Lamine: Lamine Senghor (1889-1927). Das Andere des senegalesischen Nationalismus. Wien: 2011. Böhlau.

[12]  Por. Aitken/Rosenhaft 2013: S. 204f.

[13]  Por. tamże: s. 155ff.

[14]  Por. tamże: S. 215.

[15]  Por. tamże: s. 298ff.

[16]  Por. Buber-Neumann 1985: S. 217.

[17]  Por. Valtin, Jan: Out of the Night. Memoir of Richard Julius Herman Krebs alias Jan Valtin. Edinburgh (Oakland): 2004. Ak Press. S. 278ff.

[18]  Por. tamże: S. 219.

[19]  Por. Petersson: S. 91ff.

[20] Toller, Ernst: Kongres kolonialny w Brukseli. W: Die Weltbühne, nr 9, 1 marca 1927, 23. Jg. S. 325.

[21]  Por. Płomień z Pałacu Egmont. Oficjalny protokół Kongresu przeciwko uciskowi kolonialnemu i imperializmowi, Bruksela, 10-15 lutego 1927. Berlin: 1927. Neuer Deutscher Verlag.

[22]  Por. tamże: s. 264.

[23]  Por. Adi, Hakim: Pan-Africanism and Communism. The Communist International, Africa and the Diaspora 1919-1939. Trenton: 2013. Africa World Press. S. 95.

[24]  Por. Petersson: s. 275ff.; Dokumenty LAI są dostępne online. Link. (Dostęp: 28.05.2021).

[25]  Por. o Bilé: Aitken, Robbie: Berlins Schwarzer Kommunist, Rosa-Luxemburg-Stiftung, Publikationen, czerwiec 2019. Dostępny online: https://www.rosalux.de/publikation/id/40552#_ftn33 (dostęp: 28.05.2021).

[26]  Tę rolę pionierską opisano m.in. w: Schröder, Dieter: Die Konferenzen der „Dritten Welt“. Solidarität und Kommunikation zwischen nachkolonialen Staaten. Hamburg: 1968. Hamburger Gesellschaft für Völkerrecht und Auswärtige Politik; Geiss, Immanuel: Panafrikanismus. Zur Geschichte der Dekolonisation. Frankfurt: 1968. Europäische Verlagsanstalt. S. 251ff; J. Lee, Christopher (Hg.): Making a World After Empire. The Bandung Movement and its Political Afterlives. Athens: 2010. Ohio University Press. S. 10.

Tagi

Pobierz PDF