Firma Sarrotti
Rozdział historii fabryki czekolady Sarotti rozgrywał się w latach 1881–1913 przy Mehringdamm w Kreuzbergu. Dziś o tej berlińskiej instytucji przypominają częściowo zachowana architektura przemysłowa oraz niezwykle znane, a w kontekście kolonialnej przeszłości Niemiec kontrowersyjnie dyskutowane logo firmy na fasadzie Sarotti-Höfe, tzw. Sarotti-Mohr (dalej: M*)
Przez długi czas czekolada była towarem luksusowym dla nielicznych. Dopiero od XIX wieku, wraz z ekspansją kolonialną, zmieniły się również nawyki konsumpcyjne w Europie. Bezpośredni dostęp do surowców – w przypadku czekolady: ziaren kakaowca, cukru trzcinowego i przypraw – krótsze drogi transportu, a także nowe procesy chemiczne i coraz większa mechanizacja procesów produkcyjnych sprawiły, że kakao, podobnie jak kawa, herbata i tytoń, stało się dostępne dla szerszych grup społecznych. Czekolada, jako napój, tabliczka lub pralina, stała się dobrem konsumpcyjnym dla mas.[1]
Pochodząca pierwotnie z Meksyku i tropikalnej Ameryki, roślina kakaowca była uprawiana w Ameryce Środkowej i Południowej. Przywieziona do Europy przez hiszpańskich kolonizatorów w XVI wieku, fasola kakaowa rozpowszechniła się bardziej w XVIII wieku. Produkcja fasoli kakaowej wiązała się z wywłaszczeniami żyznych ziem i głębokimi ingerencjami w lokalne stosunki własnościowe, a także z warunkami pracy, które często charakteryzowały się przemocą i przymusem.
Wraz z rosnącą popularnością czekolady jako artykułu spożywczego nastąpiły duże przesunięcia geograficzne w uprawie kakao: hiszpańscy kolonizatorzy przenieśli uprawę kakao z jego mezoamerykańskich korzeni do północnej części Ameryki Południowej, czyniąc Wenezuelę głównym światowym producentem. Przed 1900 rokiem kakao pochodziło głównie z Wenezueli, Ekwadoru i brazylijskiego regionu Amazonii. Rosnący popyt na kakao w Europie skłonił mocarstwa kolonialne do intensywniejszego zakładania plantacji kakao również w Afryce. W ciągu XIX wieku dominującymi w uprawie kakao były brazylijski stan Bahia, Trynidad i Dominikanę. Na początku XX wieku portugalska kolonia wyspiarska São Tomé i Príncipe przez krótki czas stała się największym światowym producentem. W 1911 roku brytyjska kolonia Gold Coast (Ghana) ostatecznie przejęła trwałe przywództwo.[2] Podobnie było z drugim istotnym składnikiem czekolady, cukrem. On również musiał być sprowadzany z regionów tropikalnych do około połowy XIX wieku.[3]
Dokładne pochodzenie kakao w początkach Sarotti nie jest udokumentowane. Wiadomo natomiast, że Stollwerck nawiązał w drugiej połowie XIX wieku bezpośrednie kontakty z zachodnioafrykańskimi plantatorami kakao i uczestniczył w gospodarczej eksploatacji Kamerunu. Od 1885 roku kraj ten był niemiecką kolonią aż do przejęcia go przez Wielką Brytanię i Francję w latach 1915/16.[4] W 1896 roku założono Kamerun-Kakao-Gesellschaft. Jej zadanie, jakim było wprowadzenie na rynek „czekolady kolonialnej”, nie powiodło się jednak z powodu konieczności mieszania ziaren kakaowca różnego pochodzenia. Stollwerck, ku wielkiej radości Wilhelma II., wprowadził na rynek Deutsche Kolonial-Schokolade, która rzekomo składała się wyłącznie z ziaren kakaowca z niemieckich kolonii. Ogółem kakao z niemieckich kolonii stanowiło jednak zaledwie znikomą część importu kakao.[5]
Fabryka czekolady Sarotti, obok Stollwerk w Kolonii i Hartwig & Vogel w Dreźnie, była jednym z wiodących przedsiębiorstw w przemyśle czekoladowym. Podobnie jak większość producentów, Sarotti również wyrosła z rzemieślniczego zakładu w XIX wieku, stale się rozwijała i do I wojny światowej przekształciła się w „spółkę akcyjną […] przemysłu ciężkiego”.[6] Jest to zjawisko, które można zaobserwować w całej Europie: na przykład w 1815 roku powstała C. J. van Houten en Zoon, w 1819 roku F. C. Cailler w Vevey, w 1826 roku Ph. Suchard w Neuchâtel, a w 1831 roku Cadbury w Birmingham.[7] Pod koniec XIX wieku we wszystkich dużych miastach niemieckich istniały już fabryki czekolady, które rocznie produkowały około 1700 ton (1880) czekolady. Cesarstwo Niemieckie było jednym z największych importerów kakao w Europie.[8]
Fabryka czekolady Sarotti rozpoczęła swoją działalność w 1868 roku, kiedy to młody cukiernik z Stuttgartu Hugo Hoffmann (1843-1911), który studiował produkcję pralin w Paryżu, otworzył przy berlińskiej ulicy M*-Straße 10 „zakład rzemieślniczy zajmujący się produkcją wykwintnych pralin, fondantu i pastylek owocowych”. Być może adres ten zainspirował pięćdziesiąt lat później Juliusa Gipkensa (1883-1968) do stworzenia postaci Sarotti-M*. Wkrótce pomieszczenia stały się za małe i w 1870 roku firma przeniosła się do szopy przy Dorotheenstraße 60.[9] Zakład skorzystał na ożywieniu gospodarczym metropolii po wojnie francusko-pruskiej 1870/71 i rosnącej liczbie klientów z klasy średniej. Coraz częściej w produkcji wykorzystywano maszyny, które przyspieszały procesy robocze. Hoffmann mógł poszerzyć swój asortyment, który obejmował teraz również czekolady i proszek kakaowy.[10]
W 1872 roku Hoffmann otrzymał propozycję przejęcia renomowanego i znanego w mieście sklepu z wyrobami cukierniczymi, Confiseur-Warenhandlung Felix & Sarotti, przy Friedrichstraße 191. Od 1881 roku Hoffmann produkował swoje wyroby pod nazwą Sarotti, której pochodzenie do dziś nie zostało jednoznacznie wyjaśnione.[11] Prawdopodobnie „egzotycznie” brzmiąca nazwa, obiecująca doskonałe możliwości marketingowe, przeważyła o tej przyszłościowej decyzji.
Na początku lat 80. XIX wieku brak miejsca i rosnąca produkcja przemysłowa wymusiły ponowne przeniesienie kwitnącej fabryki. Hoffmann znalazł działkę, która oferowała przestrzeń na budowę kolejnych obiektów produkcyjnych, przy Belle-Alliance-Straße 81 (obecnie Mehringdamm 57).[12] W 1903 roku firma otworzyła się na kapitał zewnętrzny, zakładając Sarotti Chocoladen- & Cacao-Industrie Aktiengesellschaft.[13]
Sklep Felix & Sarotti przeniósł się w 1884 roku z Friedrichstraße do własnego budynku przy Leipziger Straße 88, który od tej pory mieścił siedzibę firmy. Nie tylko w Berlinie, ale w całych Niemczech stopniowo otwierano coraz więcej sklepów Sarottiego.[14]
Niezależnie od dużego rozrostu zakładu produkcyjnego na Kreuzbergu – w latach 1904/1906 dodano jeszcze dwa sąsiednie parcele przy Belle-Alliance-Straße 82 i 83 oraz odpowiednią powierzchnię produkcyjną – około 1910 roku okazał się on ostatecznie za mały. W międzyczasie liczba zatrudnionych i robotników*ek wzrosła do 1800 – większość z nich to kobiety, które były zatrudnione przede wszystkim przy produkcji pralin. Ogromna nowa budowa fabryki na terenie o prawie 50 000 metrów kwadratowych przy Teilestraße 12 do 13 w Tempelhof, dogodnie położona przy Teltowkanal i kolei, miała teraz zaradzić tej sytuacji. Wraz z uruchomieniem zakładu w Tempelhof w 1913 roku zakończyła się era Kreuzberg fabryki czekolady Sarotti.
W rezultacie Sarotti stało się jednym z największych producentów czekolady w Cesarstwie Niemieckim.[15] Nowoczesne urządzenia fabryczne umożliwiały teraz przetwarzanie 10 000 kg kakao dziennie.[16]
W 1928 roku większość akcji Sarotti AG przeszła na szwajcarski koncern Nestlé, który w 1998 roku sprzedał markę firmie Stollwerck, po czym produkcja Sarotti została całkowicie przeniesiona do fabryki Stollwerck w Berlinie-Marienfelde.
Aby wyróżnić się na tle czekolady i innych słodyczy, powstawało coraz więcej markowych produktów, a wraz z nimi przemysł reklamowy. Od lat 80. XIX wieku wykorzystywał on obrazy obcości i egzotyki, szczególnie w przypadku sprzedaży towarów kolonialnych (tytoń, herbata, kakao, kawa, alkohol itp.), które „do dziś mają quasi-naturalne powinowactwo do obcego”.[17] Reklama i projektowanie produktów nawiązywały do ówczesnych „stereotypów rasowej niższości”, takich jak „prymitywny czarny jako służący (wcześniej niewolnik) lub siła natury”.[18] Konsumpcja „egzotyki i produktów kolonialnych” oznaczała dla białego konsumenta „internalizację podporządkowania ludów kolonialnych”.[19]
Podobnie jak wiele innych firm, Sarotti AG starała się o nowoczesną strategię marketingową i reklamową. W 1896 roku firma była obecna na Berlińskiej Wystawie Rzemiosła w Treptow, która przyciągnęła miliony widzów i w ramach której odbyła się pierwsza Niemiecka Wystawa Kolonialna, mająca na celu informowanie o niemieckich „terytoriachach protektoratu”. Sarotti prezentował się obok producentów żywności oraz producentów kawy, alkoholu i tytoniu w bogato zdobionym pawilonie nad stawem Karpfenteich, który sprawiał wrażenie „orientalnego”, gdzie odwiedzający mogli doświadczyć produkcji czekolady. Produkty, których surowce pochodziły w większości z kolonii, prezentowano w bezpośrednim sąsiedztwie „wsi” położonej również nad stawem Karpfenteich, w której mężczyźni, kobiety i dzieci z Afryki i Oceanii mieszkali w budynkach typowych dla niemieckich kolonii i „prezentowali” swoje codzienne życie i umiejętności rzemieślnicze odwiedzającym na tle etnograficznym jako żywe eksponaty.[20]
W 1908 roku kierownictwo firmy Sarotti zatrudniło grafika Juliusa Gipkensa do projektowania opakowań. Młody samouk był członkiem Deutscher Werkbund, który postawił sobie za cel ustanowienie nowej, rzeczowej estetyki towarów, i projektował m.in. motywy reklamowe dla Stollwerck i firmy papierosowej Garbáty.[21] To on również stworzył w 1918 roku postać Sarotti-M*, jedną z najpopularniejszych w historii niemieckiej reklamy.
Z okazji pięćdziesiątej rocznicy powstania firmy, która przypadła na ostatnie miesiące I wojny światowej, zaprojektował nowe logo przedstawiające trzy M* z tacą, pod którymi widniała nazwa firmy pisaną niebieskim pismem odręcznym. W 1922 roku trzy M* zostały zredukowane do jednego i zarejestrowane jako znak towarowy. Utrata kolonii po I wojnie światowej na mocy traktatu wersalskiego była jeszcze świeża, a w społeczeństwie głośno domagano się ich odzyskania.[22] W tych powojennych latach Sarotti-M* miał ożywić sprzedaż firmy.[23]
W czarnej postaci z dużą głową, krótkimi kończynami i dziecinnymi proporcjami, ubranej w buty z dziobem, bufiaste spodnie, haftowaną kurtkę i turban, która spogląda na widza wielkimi okrągłymi oczami i idzie naprzód, trzymając w ręku tacę, Gipkens spleciony ze sobą kilka stereotypów: Już we wczesnej reklamie postać „czarnoskórego” była niezwykle popularna i obecna w reklamach firmy jeszcze przed wynalezieniem Sarotti-M*.[24] Jako „stabilna ikona obcego” była ona ze względu na swój kolor i pochodzenie bezpośrednio kojarzona z produktami takimi jak kawa i czekolada. Cechy etniczne były przy tym często karykaturowane i wyraźnie podkreślane, a tym samym kodowane rasistowsko.[25] Jako służący, jak w przypadku Sarotti-M*, pazia, kucharza, kelnera lub pastucha do butów, przypisywano postaci jednoznaczną rolę podporządkowaną. Również motyw plakatu, który Julius Gipkens zaprojektował w 1911 roku dla kakao o smaku bananowym firmy Sarotti, a tym samym dla produktu dwukrotnie „egzotycznego” ze względu na swoje składniki – dwóch czarnoskórych mężczyzn ubranych tylko w przepaski na biodra, którzy niosą na swoich ramionach za pomocą drążka ogromną kiść bananów – bawi się rasistowskimi kliszami o półnagich „prymitywnych tubylcach”.
Często dochodziło, jak w przypadku Sarotti-M*, do połączenia obcości i dziecięcości, przez co „prostota i naiwność spotykały się z biologicznym i historycznym niedojrzałym w świecie nowoczesnej cywilizacji” na „popularnym dziecięcym bonusie uroczego i słodkiego”.[26] Ponadto postać reklamowa Sarottiego ze swoim ‚egzotyczno‘-bajkowym strojem nawiązywała również do niezwykle popularnych w reklamie stereotypów orientalnych. Obraz służącego, dziecinnego czarnoskórego sięga daleko w przeszłość. W XVII wieku można go znaleźć, często serwującego cenne napoje, takie jak kakao czy kawa, na obrazach przedstawiających arystokratyczne życie festiwalowe lub codzienne. Niektórzy z tych służących już wtedy ubrani byli w stroje o ‚tureckim‘ charakterze, co z kolei uwzględniało panującą ówcześnie ‚turecką modę‘ w architekturze, sztuce i muzyce.[27]
W niezliczonych wariantach M* Sarotti był w kolejnych dekadach obecny na opakowaniach, plakatach, pocztówkach, w reklamach, później na kubkach, w filmach, a nawet ożywiony, często w formie kostiumowanych czarnych dzieci[28] [Rys. 7][29]. Od lat 90. XX wieku Sarotti AG coraz częściej spotykała się z zarzutami rasizmu. Dopiero jednak w 2004 roku Stollwerck zmienił logo firmy na maga, który, jak podaje strona internetowa firmy, „wprowadza tradycyjne produkty na rynek w nowym i nowoczesnym designie” (Strona internetowa Sarotti). M* przemienił się w maga żonglującego gwiazdami, o złotej skórze, balansującego na półksiężycu, pozostając jednak łudząco podobnym do M* Sarotti. Choć mniej wyraźnie, nowe logo firmy, łącząc „egzotykę” z dziecięcością lub prymitywizmem, nadal nawiązuje do kolonialnego języka obrazów.[30]
Lisa Hackmann
- MIEJSCE
- Belle-Alliance-Str. 81, 82, 83
- DZISIAJ
- Mehringdamm 53,55,57
Cytowanie artykułu
Lisa Hackmann: Firma Sarrotti. W: Kolonialismus begegnen. Dezentrale Perspektiven auf die Berliner Stadtgeschichte. URL: https://kolonialismus-begegnen.de/geschichten/1881-in-der-belle-alliance-str-81-82-83-heute-mehringdamm-53-57-entsteht-die-firma-sarrotti/ (16.07.2021).
Literatura i źródła
[1] Por. Ganz, Cornelia: Słodka pokusa. Fabryka czekolady Sarotti. W: Kunstamt Kreuzberg (red.): Made in Kreuzberg. Produkty rzemiosła i przemysłu. Berlin: 1996. Jovis. S. 83-88. Tu S. 88; Deutsches Historisches Museum (red.): Niemiecki kolonializm. Fragmenty jego historii i teraźniejszości. Berlin: 2016. Theiss Verlag. S. 131.
[2] Por. Clarence-Smith, William Gervase: Cocoa and Chocolate, 1765-1914. London/New York: 2005. Routledge. S. 5; Higgs, Catherine: Chocolate Islands. Cocoa, Slavery, and Colonial Africa. Athens: 2012. Ohio University Press; Hund, Wulf D.: Wie die Deutschen weiß wurden. Kleine (Heimat)Geschichte des Rassismus. Stuttgart: 2017. J.B. Metzler. S. 107.
[3] Gudermann, Rita: Der Sarotti-Mohr. Die bewegte Geschichte einer Werbefigur. Berlin: 2004. Ch. Links Verlag. S. 22.
[4] Langbehn, Volker: Der Sarotti-Mohr. W: Zimmerer, Jürgen (red.): Kein Platz an der Sonne. Erinnerungsorte der deutsche Kolonialgeschichte. Bonn: 2013. S. 119-133. Tu S. 120.
[5] Badenberg, Nana: Usambara-Kaffee und Kamerun-Kakao w handlu kolonialnym. W: Hold, Alexander/Scherpe, Klaus R. (red.): Mit Deutschland um die Welt. Eine Kulturgeschichte des Fremden in der Kolonialzeit. Stuttgart/Weimar: 2004. Verlag J. B. Metzler. S. 94-105. Tu S. 97.
[6] Por. Badenberg 2004: s. 102.
[7] Por. Ganz 1996: S. 87.
[8] Por. Gudermann 2004: s. 31; Por. Clarence-Smith/Gervase 2005: s. 40.
[9] Lanwer, Agnes: Die Firma Sarotti. Belle-Alliance-Straße 81 (heute Mehringdamm 53-57). W: Engel, Helmut/Jersch-Wenzel, Steffi/Treue, Wilhelm (Hg.): Geschichtslandschaft Berlin. Orte und Ereignisse. Bd. 5, Kreuzberg. Berlin: 1994. Nicolai. S. 457-472. Hier S. 460.
[10] Por. Lanwer 1994: S. 460f.
[11] Por. Gudermann 2004: s. 11-13, 24-26, 36.
[12] Westhafen, Werner von: Die Sarottihöfe. In: Kreuzberger Chronik. Maj 2009. Wydanie 66. Dostępne online: https://www.kreuzberger-chronik.de/chroniken/2009/mai/strasse.html (Dostęp: 24.01.2021).
[13] Por. Gudermann 2004: S. 37f.
[14] Por. Lanwer 1994: s. 465.
[15] Por. tamże: s. 468.; Gudermann 2004: s. 48.
[16] Landesdenkmalamt Berlin: Sarotti AG (Obj.-Dok.-Nr.:09055130). Dostępne online: https://www.berlin.de/landesdenkmalamt/denkmale/liste-karte-datenbank/denkmaldatenbank/daobj.php?obj_dok_nr=09055130 (dostęp 24.01.2021).
[17] Scherpe, Klaus R.: Scenariusze kolonializmu w mediach niemieckiego cesarstwa. W: Jörn Leonard, Jörn/Renner, Rolf G. (Hg.): Koloniale Vergangenheiten – (post-)imperiale Gegenwart. Berlin: 2010. J.B. Metzler Verlag. S. 165-184. S. 174; Zeller, Joachim: Bilderschule der Herrenmenschen. Berlin: 2008. Ch. Links Verlag. S. 221-229.
[18] Por. Scherpe 2010: s. 174.
[19] Por. Zeller 2008: s. 221.
[20] Bezirksamt Treptow von Berlin (Hg.): Die Berliner Gewerbeausstellung 1896 in Bildern. Berlin: 1997. Berliner Debatte Wiss.-Verl.; Badenberg, Nana: Zwischen Kairo und Alt-Berlin. Sommer 1896. Die deutschen Kolonien als Ware und Werbung auf der Gewerbe-Ausstellung in Treptow. W: Hold, Alexander/Scherpe, Klaus R. (Hg.): Mit Deutschland um die Welt. Eine Kulturgeschichte des Fremden in der Kolonialzeit. Stuttgart/Weimar: 2004. Verlag J. B. Metzler. S. 190-199. Hier S. 193.; Vgl. Gudermann 2004: S. 37.
[21] Por. Gudermann 2004: s. 67.
[22] Heyden, Ullrich van der: Der Sarotti-Mohr. W: Ders./Zeller, Joachim (red.): Kolonialmetropole Berlin. Eine Spurensuche. Berlin: 2002. Berlin Edition. S. 93-95. Tu S. 95.
[23] Por. Lanwer 1994: s. 469.; Por. Gudermann 2004: s. 7, 57f.
[24] Por. Zeller 2008: s. 222-229; Por. Hund 2017: s. 106-108.
[25] Scherpe, Klaus R.: Reklame für Salem Aleikum. 11. stycznia 1909: Fabryka cygar Yenidze w Dreźnie otrzymuje kopułę meczetu. W: Mit Deutschland um die Welt. Eine Kulturgeschichte des Fremden in der Kolonialzeit. Stuttgart/Weimar: 2004. Verlag J. B. Metzler. S.381-388. Tu S. 384f.
[26] Por. tamże: s. 385.
[27] Wolter, Stefanie: Die Vermarktung des Fremden. Exotismus und die Anfänge des Massenkonsums Frankfurt am Main: 2005. Campus. S. 68f.
[28] Por. Gudermann 2004.; Por. Langbehn 2013.
[29] Landesdenkmalamt Berlin: Sarotti-Schokoladenfabrik (Obj.-Dok.-Nr.: 09031070). Dostępne online: https://www.berlin.de/landesdenkmalamt/denkmale/liste-karte-datenbank/denkmaldatenbank/daobj.php?obj_dok_nr=09031070 (dostęp 24.01.2021).
[30] Por. Langbehn 2013: S. 130f.
Tagi
#Ameryka #uprawa #ArbeitTempelhof #Berlin-Marienfelde #Obrazy #mieszczaństwo #Niemiecki Werkbund #Egzotyzm #Fabryki #Felix & Sarotti #Logo firmy #Kobiety #Friedrichstraße #Garbáty #WystawaPrzemysłowa #Przyprawy #Hugo Hoffmann #Przemysł #Julius Gipkens #Kakao #WystawaKolonialna #Konsumpcja #Ulica Lipskа #Luksus #Motywy #Nestlé #Orientalizm #Plakaty #Plantacje #Pluderhose #rasizm #Surowce #Sarotti Chocoladen- & Cacao-Industrie Aktiengesellschaft #Sarotti-Höfe #Sarotti-Mohr #Schnabelschuhe #Czekolada #Stollwerck #Taca #Kanał Teltow #Treptow #Turban #Sklepy #Marketing #Reklama #Cukier