Ćwiczenie niepodległości. Indyjskie Biuro Informacji i Wiadomości w Berlinie-Halensee

Na końcu Kurfürstendammu, tam, gdzie tną tory S-Bahn Halensee i wznosi się szary prostopadłościan Bauhausu, prawie 100 lat temu mieściła się Indyjska Agencja Informacyjna i Prasowa. Od 1924 do 1931 roku znajdowała się przy Georg-Wilhelm-Straße 9. Została założona w 1921 roku w celu doprowadzenia do niepodległości Indii. Indyjskie biuro pracowało nad stworzeniem świeckiego państwa narodowego. W tym celu dążyło do solidarności między Hindusami a Muzułmanami i próbowało znaleźć sojuszników w Berlinie. Kolejnym celem było podważenie brytyjskiej administracji kolonialnej. W gazecie The Indian Independence, wydawanej w Berlinie i rozpowszechnianej w dużych nakładach w Kalkucie i Londynie, można było przeczytać, że Berlini (tak nazywali siebie Hindusi w Berlinie) dążyli do „wszechstronnej i całkowitej niepodległości Indii wszelkimi niezbędnymi środkami”.[1]

Mówienie o niepodległości w Indiach w tamtym czasie było niebezpiecznym przedsięwzięciem. Sytuacja przedstawiała się inaczej w Berlinie, politycznym centrum największego rywala Wielkiej Brytanii pod względem potęgi politycznej. Zgodnie z zasadą „wróg mojego wroga jest moim przyjacielem”, dążenia antykolonialne mogły się tu rozwijać – na przykład w formie Indyjskiego Biura Informacji i Wiadomości (dalej zwanego Biurem). Artykuł przygląda się bliżej znaczeniu Biura jako części dążeń antykolonialnych.

Węzeł ruchu antykolonialnego

Biuro w ciągu swojego istnienia odwiedzały setki osób, w tym muzułmanie i hindusi, Hindusi, Niemcy i Rosjanie, chrześcijanie i żydzi. Służyło jako pierwszy punkt kontaktowy dla indyjskich studentów w Berlinie (indyjskie studentki były rzadkością), ale także jako węzeł w rozległej sieci Międzynarodówki Komunistycznej (Kominternu). Służyło jako adres dla indyjskich organizacji emigracyjnych, takich jak Stowarzyszenie Hindusów w Europie (Association of Indians in Europe), Indyjska Partia Niepodległości (Indian Independence Party), Organizacja Hindustańska (Hindustan Organisation) i zdominowany przez komunistów Związek Przeciw Imperializmowi (League against Imperialism). Było to również miejsce, gdzie ćwiczono przyszłe, świeckie współżycie w niepodległych Indiach, i prawdopodobnie z tego powodu było siłą napędową Hindustan House, akademika przy Uhlandstraße, gdzie hindusi i muzułmanie żyli pod jednym dachem. W biurze spotykali się aktorzy o różnych celach politycznych i interesach: ideologicznie czerpało z ducha Mahatmy Gandhiego, jednocześnie było wspierane przez Ministerstwo Spraw Zagranicznych i otrzymywało wsparcie finansowe z Moskwy.

Dla zainteresowanych berlińczyków biuro służyło jako punkt kontaktowy, aby zaangażować się w wyzwolenie (kolonialnie) uciskanych narodów. Młodym niemieckim Żydom, których rodziny miały długą historię dyskryminacji, oferowało możliwość wniesienia własnych doświadczeń i pośredniczenia między Indiami a niemiecką publicznością.[2] Ta niezwykle dynamiczna i pomysłowa wymiana zakończyła się dopiero wraz z narodowym socjalizmem: praca biura została wstrzymana, pracownicy wygnani lub uwięzieni, a archiwum wyrzucone przez okno. Ale to nie wydarzyło się już w Halensee, lecz przy Mauerstraße w Berlinie-Mitte, dokąd biuro przeniosło się w 1931 roku.

Różni aktorzy kształtowali historię biura i pozostawili swoje ślady w pamięci historycznej. O dyrektorze biura, Virendranathcie Chattopadhyayi, zwanym Chatto, jego szwagrze i bliskim współpracowniku Narayan Nambiarze oraz jego berlińskich towarzyszach z ruchu komunistycznego, Karolu Radeku i Willim Münzenbergu, napisano już wiele.[3] Mniej znani komuniści, tacy jak amerykańska dziennikarka i pisarka Agnes Smedley – partnerka życiowa Chattiego – oraz Louis Gibarti – aktywista i zwolennik Münzenberga – również wykorzystywali biuro jako punkt wyjścia do swojego zaangażowania antykolonialnego.[4] Znani Hindusi odwiedzali biuro i pozowali do zdjęć grupowych. Byli wśród nich m.in. laureat Nagrody Nobla w dziedzinie literatury Rabindranath Tagore, poetka i aktywistka Saroyini Naidu oraz czołowy polityk Indyjskiego Kongresu Narodowego, Jawaharlal Nehru.

Dostępne nam źródła są niezwykle zróżnicowane. Brytyjscy i niemieccy dyplomaci oraz agenci wywiadu prowadzili dokumentację. Indyjscy studenci w Berlinie w okresie międzywojennym pisali wspomnienia, w których biuro na Halensee zajmowało centralne miejsce.[5] Listy Lucie Hecht, żydowskiej aktywistki, która pracowała w biurze jako tłumaczka w latach 1923-1931, dają nam rzadki wgląd w codzienne życie biura.[6] Wreszcie, między meczetem w Berlinie-Wilmersdorf a biurem rozciągała się gęsta sieć powiązań, udokumentowana na zdjęciach ze wspólnych kolacji iftar i międzykulturowych małżeństw w meczecie.[7] Poniżej pomogą one nakreślić działalność biura.

Halensee

Dom przy Georg-Wilhelmstraße 9, w którym mieściło się biuro, dziś już nie istnieje. Lucie Hecht opisała go jako „cichy, zaciszny dom na Halensee, otoczony kolumnami, pod sklepionym dachem, z wysokimi, kolorowymi oknami, przez które przenikało światło dzienne, sprawiał wrażenie kaplicy”.[8] Zdjęcia pozwalają przypuszczać istnienie głębokiego ogrodu i kilku budynków gospodarczych.

Krótki spacer dzisiejszą ulicą ukazuje, jak bardzo miejsce to się od tego czasu zmieniło. Pod numerem 9, gdzie znajdowało się biuro, dziś znajduje się kompleks mieszkalny, który zajmuje prawą stronę ulicy. Ulica, odchodząca na północ od Kurfürstendamm, zdominowana jest głównie przez nowe budownictwo. Na skrzyżowaniu z Kurfürstendamm widnieje napis tureckiej szwalni. Dalej, przy moście S-Bahn, „orientalny bar szybkiej obsługi” przypomina, że Kurfürstendamm był niegdyś zdominowany przez „Orientali”. W latach 20. XX wieku, tuż przy Halensee, znajdował się słynny Orientalny Klub, w którym spotykali się muzułmańscy dyplomaci i arystokraci, damy dworu osmańskiego i pisarze. Egipski artysta estradowy i dyrektor cyrku Mohamed Soliman prowadził „orientalny dział” w pobliskim Lunaparku, z kawiarniami, restauracjami i pokazami „żywych eksponatów”. Pod numerem 169 przy Kurfürstendamm jego brat Abdul Asis prowadził szkołę artystów i „pokaz liliputów”. W kierunku Adenauerplatz znajdowały się hotele o nazwach takich jak Tempo i Kosmopolit, w których preferowano zakwaterowanie muzułmanów. Przy rogu Uhlandstraße następowały po sobie azerbejdżańskie restauracje, perskie sklepy z dywanami, egipskie studia nagrań i lokale jazzowe.[9]

500 000 rosyjskich uchodźców, którzy znaleźli schronienie między Wittenbergplatz a Halensee, było w tym otoczeniu jedynie statystami. Chociaż między 1920 a 1927 rokiem dawne rosyjskie mieszczaństwo zaludniało ulice i kawiarnie. Ale to nie oni nadawali ton w muzułmańskim Berlinie, lecz muzułmańscy Tatarzy i Uzbecy poszukujący niepodległości i własnego państwa narodowego. W meczecie za Fehrbelliner Platz i w Instytucie Islamskim przy Fasanenstraße 23 „Rosjanie“ odgrywali znaczącą rolę. Tatarzy, Persowie, Egipcjanie i Azerowie mieli wspólne to, że opowiadali się za niepodległością narodową. W ten sposób w Charlottenburgu i Wilmersdorfie powstały rewolucyjne środowiska, do których Hindusi ze swoimi dążeniami antykolonialnymi bezproblemowo się włączyli. Czas był krótki – nie dłuższy niż epizod między dwoma morderczymi wojnami. Ale wystarczył, by położyć podwaliny pod niepodległość Indii.

W biurze przy Georg-Wilhelm-Straße spotykali się nie tylko muzułmanie. Wśród jego założycieli byli przede wszystkim hinduiści. Chatto i jego rodzeństwo, poetki Suhalini i Shuhasini, muzyk Harendranath oraz szwagier Nambiar tworzyli serce tej grupy. Rodzina Chatto realizowała ideę świeckiego państwa, w którym hinduiści, muzułmanie i inne grupy religijne żyliby w Indiach na równych prawach. Choć należeli do elity hinduskiej, nie dążyli do wyłącznej tożsamości hinduskiej. Ich idee przyciągnęły uwagę muzułmanów z Indii mieszkających w Berlinie, potomków elit Mogołów z Lahaur i Delhi. Pod brytyjskim panowaniem kolonialnym, które miało na celu skłócenie tych dwóch grup, ostre konflikty religijne w Indiach stały się codziennością. Indyjscy berlińczycy próbowali natomiast nawiązać ze sobą kontakt. Stawiali sobie raczej pytanie, jak w przyszłości powinno wyglądać współistnienie hindusów i muzułmanów.

Ćwiczenie niepodległości

W centrum biura stał Chatto, „Szef”. Został zatrudniony przez niemieckie Ministerstwo Wojny już w 1915 roku, aby prowadzić działalność podburzającą za linią frontu.[10] Po niemieckiej porażce w I wojnie światowej pozostał w Berlinie i, szukając strategicznych partnerów sojuszniczych, skierował swój wzrok w stronę Moskwy, ku Kominternowi. Ten ostatni dążył do obalenia globalnego porządku kapitalistycznego, co obejmowało również zakończenie panowania kolonialnego. Komintern podjął decyzję o wykorzystaniu Chatty jako łącznika z Hindusami w Berlinie i wyposażył go w środki finansowe. W ten sposób stał się on centralnym punktem kontaktowym między Berlinem, ogólnoświatową siecią Kominternu a Indyjskim Kongresem Narodowym w Delhi.

Chatto utrzymywał kontakty z Moskwą, o czym większość studentów odwiedzających jego biuro nie wiedziała. Zakir Hussain, Muhamed Mujeeb, Abid Hussain, Khwaja Abdul Hamied, Salim Ali, Mehdi Hasan, Nizam Shahidi, Rauf Malik i setki innych młodych Hindusów pisali swoje doktoraty w Berlinie z zamiarem zebrania budulca dla świeckiego państwa narodowego o socjalistycznym charakterze. Po uzyskaniu przez Indie niepodległości w 1947 roku zostali prezydentami państw, rektorami uniwersytetów, profesorami, posłami, czołowymi urzędnikami, założycielami zakładów chemicznych, multimilionerami. Jako mieszkańcy Berlina ich najważniejszym zajęciem było ćwiczenie wspólnego życia ponad podziałami religijnymi.

Kluczowe dla tego były wydarzenia organizowane przez biuro. Ćwiczono wspólne posiłki, ponieważ hindusom z kasty bramińskiej było rytualnie zabronione jedzenie z nie-hindusami i trudno im było to zrobić. Wspólne dyskusje pomagały rozwiać stereotypy dotyczące „innych“, z którymi dorastali zarówno hindusi, jak i muzułmanie. Wspólne uroczystości obejmowały posiłki iftar w meczecie. Muzułmanin Zakir Hussain ćwiczył w ogrodzie domu przy Georg-Wilhelm-Straße 9 przędzenie na kołowrotku, symbolu hinduskiej tożsamości. Lucie Hecht opisuje w wyidealizowanym stylu lat dwudziestych XX wieku jego intensywne starania o przyjaźń Chatto: „Kiedy Chatto, wojowniczy hindus, i Zakir Hussain, muzułmanin ‚bez przemocy‘, stali na platformie pogrążeni w rozmowie, jedność hindusów i muzułmanów została osiągnięta na najwyższym poziomie.”[11] (Rys. 1)

Indie i Pakistan, dwa państwa narodowe powstałe w 1947 roku z brytyjskiego panowania kolonialnego, faktycznie przyjęły świecki i socjalistyczny kurs, a studenci tamtych czasów, którzy szukali nowej, wspólnej tożsamości jako Berlińczycy, wyróżnili się w obu jako założyciele i organizatorzy. Jednak w ich wnętrzu hinduiści i muzułmanie nie potrafili się już odnaleźć. W Berlinie lat dwudziestych XX wieku nikt jednak o tym nie wiedział.

Kongres przeciwko kolonialnemu uciskowi

Z Lucie Hecht i Louis Gibarti w centrum uwagi znalazło się prawdopodobnie największe przedsięwzięcie biura, jakim była organizacja pierwszego kongresu antykolonialnego w 1927 roku. Tym samym biuro wpisało się w ciąg dążeń antykolonialnych, które po raz pierwszy połączyły się globalnie około 1900 roku w Stambule, zostały przejęte przez Niemców podczas I wojny światowej, a po wojnie osiedliły się w Berlinie.[12]

Kongres przeciwko kolonialnemu uciskowi i imperializmowi, który odbył się w dniach 10–15 lutego 1927 r. w Palais Egmont w Brukseli, wpisywał się w rosnącą serię międzynarodowych kongresów organizowanych przez „przedstawicieli uciśnionych narodów” (jak w Stambule w 1907 r., Jerozolimie w 1925 r.) i dążył do szerokiej koalicji. W zasadzie był dziełem wydawcy, członka KPD i przedstawiciela Kominternu Willy'ego Münzenberga.[13] W 1925 roku rozpoczęto przygotowania w Berlinie, przy czym jedna grupa robocza została umieszczona w biurze w Halensee, a druga w biurze Ligi Antyimperialistycznej przy Hedemannstraße.[14] Josef Langyel, Louis Gibarti, Agnes Smedley, Narayan Nambiar i Lucie Hecht należeli do wewnętrznego kręgu organizacyjnego obok Chatto. Ich zadaniem było nawiązanie kontaktu z antykolonialnymi aktywistami w Chinach, Japonii, Indiach, Ameryce Południowej i Afryce oraz przekonanie ich do udziału. Lista uczestników obejmowała ostatecznie 174 delegatów z 31 krajów, kolonii lub regionów i miała dwanaście stron.[15] Berliński zespół przygotowawczy z największą tajemnicą przemycił z ich krajów komunistów z Chin i Japonii, czołowych działaczy z Indii i Indochin, Indonezji, Persji i Bliskiego Wschodu, przywódców robotniczych z francuskich kolonii w Afryce, z Kuby, Meksyku i Kolumbii, zapewniając im wizy, bilety na statki i możliwość zabrania głosu (Ryc. 2).

Münzenberg ze swojej strony zadbał o nagłośnienie wydarzenia w mediach. Na przykład popularna gazeta Arbeiter-Illustrierte-Zeitung (A-I-Z) obszernie relacjonowała, publikując mapy świata, zdjęcia ze świata kolonialnego i portrety uczestników kongresu (Ryc. 3).[16] Jeszcze w tym samym roku Gibarti opublikował oficjalny protokół "Das Flammenzeichen vom Palais Egmont", w którym wymieniono wszystkie przemówienia oraz nazwy zaangażowanych organizacji i osób.[17] Kongres brukselski był prawdopodobnie największym przedsięwzięciem oporu, w którym uczestniczyło biuro. Bolszewicy finansowali go, ale nie byli obecni w Brukseli. Kongres był dla nich częścią wysiłków Kominternu, mających na celu utorowanie drogi do światowej rewolucji poprzez sojusze z socjalistami i antykolonialnymi nacjonalistami.

Jednak pomimo ogromnego nakładu pracy i energii, pomimo zmobilizowania globalnych sieci, pomimo kreatywnego zapału, przedsięwzięcie po krótkim czasie spaliło na panewce. Dwa miesiące po Kongresie Brukselskim w Chinach rozpoczęło się krwawe tłumienie Komunistycznej Partii przez nacjonalistyczny Kuomintang. W konsekwencji kierownictwo Kominternu odmówiło zgody na jakąkolwiek politykę sojuszy. Na przykład Indyjski Kongres Narodowy został wykluczony z Ligi jako partia burżuazyjna. Była to fatalna zmiana strategii, w wyniku której Liga przeciwko Imperializmowi, która zaprezentowała się na arenie międzynarodowej z hukiem w 1927 roku, stopniowo pogrążała się w nieistotności.[18]

Również w Berlinie kolejne lata przyniosły znaczące zmiany. Chatto coraz bardziej wycofywał się z aktywnej działalności i w 1931 roku wyjechał do Moskwy, gdzie został zamordowany w 1938 roku w ramach stalinowskich czystek. Münzenberg popadł w konflikt z Moskwą z powodu swojej niezależności i zmarł w 1940 roku podczas ucieczki we Francji. Nambiar był naocznym świadkiem zniszczenia biura przez SA i uciekł do Pragi. Lucie Hecht ukrywała się, przez pewien czas pracowała dla Fédération Balkanique, francuskojęzycznej komunistycznej grupy oporu w Berlinie, by ostatecznie wyemigrować do Londynu, gdzie wstąpiła do Women’s International Zionist Union.

Koniec historii? Skądże znowu. To, co ci Berlińczycy nam pozostawili, to ślad w zbiorowej pamięci miasta, który potrafi rzucić światło na transnarodowe początki tworzenia państw narodowych w Indiach i świecie muzułmańskim. Kto przyjrzy się bliżej, temu otworzy się ekscytujący rozdział historii miasta Berlina, który potrafi namieszać w niejednej pewności.

dostarczone przez Charlottenburg-Wilmersdorf
Ryc. 1 Zakir Hussain przy kole przędzalniczym w ogrodzie przy Georg-Wilhelmstrasse 9 (1925). Nachlass Horst Krüger, Zentrum Moderner Orient Berlin. Box 33, 240-1 und Box 60, 432-3. Z upoważnienia.
Ryc. 2 Pracownicy biura na dziedzińcu przy Georg-Wilhelmstrasse 9 (1926) Stojący (od lewej): ACN Nambiar (nr 3), Chatto (nr 6), Langyel (nr 7) Siedzący (od lewej): Agnes Smedley (nr 4), Surasini Chatto (nr 5). Privatarchiv Hamied (Mumbai), z upoważnienia.
Ryc. 3 Dwustronicowa ilustracja gazety Arbeiter-Illustrierte-Zeitung (1927 nr 9). A-I-Z. 6.6. 03.03.1927; A-I-Z. 6.9. 06.03.1927.

Gerdien Jonker

MIEJSCE
Georg-Wilhelmstraße 9
DZISIAJ
Georg-Wilhelmstraße 9

Cytowanie artykułu

Gerdien Jonker: Ćwiczenie niepodległości. Indyjskie Biuro Informacji i Prasowe w Berlinie-Halensee. W: Kolonialismus begegnen. Dezentrale Perspektiven auf die Berliner Stadtgeschichte. URL: https://kolonialismus-begegnen.de/geschichten/ueben-fuer-die-unabhaengigkeit/ (22.01.2024).

Literatura i źródła

[1] „ […] the complete and absolute independence of India by all possible means“. Zeitungsausschnitt in der Akte Indien, The Englishman, Calcutta 09.08.1923. Politisches Archiv des Auswärtigen Amtes, R 77461.

[2] Vgl. Jonker, Gerdien: On the Margins. Jews and Muslims in Interwar Berlin. Leiden: 2020. E.J. Brill; Jonker, Gerdien: „Etwas hoffen muß das Herz“. Eine Familiengeschichte von Juden, Christen und Muslimen. Göttingen: 2018. Wallstein Verlag.

[3] Vgl. Jonker 2020: S. 52-78; Schlögel, Karl: Global Village Komintern. In: Ders.: Das russische Berlin. Eine Hauptstadt im Jahrhundert der Extreme. Frankfurt am Main: 2019. Suhrkamp. S. 254-289; Schlögel, Karl: Radeks Salon in Moabit. In: Ders.: Das russische Berlin. Eine Hauptstadt im Jahrhundert der Extreme. Frankfurt am Main: 2019. Suhrkamp. S. 348-376; Weiss, Holger (Hg.): International Communism and Transnational Solidarity: Radical Networks, Mass Movements and Global Politics, 1919–1939. Leiden: 2017. Brill; Barooah, Nirode K.: Chatto. The Life and Times of an Indian Anti-Imperialist in Europe. Delhi: 2004. Oxford University Press; Gruber, Helmut: Willy Münzenberg’s German Communist Propaganda Empire 1921-1933. In: Journal of Modern History, 38.3. Chicago: 1966. S. 278-297; Dallin, David J.: Die Sowjetspionage. Prinzipien und Praktiken. Köln: 1956. Verlag für Politik und Wirtschaft.

[4] Vgl. Price, Ruth: The Lives of Agnes Smedley. Oxford: 2005. Oxford University Press; Gibarti, Louis: Das Flammenzeichen von Palais Egmont. Offizielles Protokoll des Kongresses gegen Koloniale Unterdrückung und Imperialismus, Brüssel, 10.-15. Februar 1927. Berlin: 1927. Neuer Deutscher Verlag.

[5] Vgl. Hamied, Khwaja Abdul: A Life to Remember. An Autobiography. Mumbai: 1972. Lalvani Publishing House; Mujeeb, Mohammad: Dr. Zakir Husain: A Biography. New Delhi: 1972. National Book Trust; Noorani, Abdul Gafoor Abdul Majeed: President Zakir Husain. A Quest for Excellence. Bombay: 1967. Popular Prakashan.

[6] Vgl. Nachlass Horst Krüger, Zentrum Moderner Orient Berlin. Box 33, 240-1 und Box 60, 432-3. Mit freundlicher Genehmigung.

[7] Vgl. Fotografien zur Ahmadiyya Anjuman Lahore Moschee in Berlin-Wilmersdorf, Landesarchiv Berlin, LAB_D Rep 920-16, Nr. 18-24.

[8] Lucie Hecht: Brief an Horst Krüger, geschrieben zwischen 25. April und 16. Mai, 1965, S. 3.

[9] Vgl. Jonker 2020: S. 23-51. Lew Nussimbaum, aka Kurban Said, gibt eine gute Beschreibung vom Orientclub in: Ders.: Das Mädchen vom Goldenen Horn, Wien: 1938. Zinnen-Verlag.

[10] Vgl. Liebau, Heike: „Unternehmungen und Aufwiegelungen“: Das Berliner Indische Unabhängigkeitskomitee in den Akten des Politischen Archivs des Auswärtigen Amts (1914–1920). Online verfügbar: https://www.projekt-mida.de/reflexicon/unternehmungen-und-aufwiegelungen-das-berliner-indische-unabhaengigkeitskomitee-in-den-akten-des-politischen-archivs-des-auswaertigen-amts-1914-1920/ (Zugriff 07.11.2021).

[11] Lucie Hecht: Brief an Horst Krüger, geschrieben zwischen 25. April 1965 und 14. April 1967, S. 10-12. Vgl. auch Gruber 1966.

[12] Vgl. Dominik, Paulina: For our Freedom and Yours: A Global Biography of Seyfeddin Thadée Gasztowtt (1881-1936). Dissertation. Berlin: 2021. Humboldt-Universität zu Berlin.

[13] Vgl. Gruber 1966.

[14] In der anti-imperialistischen Liga waren „verschiedene unterdrückte Länder, Nationalitäten und Rassen“ versammelt. Im Büro in der Hedemannstraße arbeiteten Chinesen, Dänen, Türken, Bulgaren, Inder und Ungaren zusammen. 1933 wurde die Liga von der SA überfallen und zerstört. Lucie Hecht: Brief an Horst Krüger, geschrieben zwischen 25. April 1965 und 14. April 1967, S. 10-12, Zitat: S. 10. Eine Hausnummer erwähnt sie nicht.

[15] Vgl. Louro, Michele/Stolte, Carolien/Streets-Salter, Heather/Tannoury-Karam, Sana: The League Against Imperialism: Lives and Afterlives. In: Louron, Michele u.a. (Hg.): The League Against Imperialism: Lives and Afterlives. Leiden: 2020. Leiden University Press. S. 17; Gibarti 1927: S. 229-241.

[16] A-I-Z. 6.6. 03.03.1927; A-I-Z. 6.9. 06.03.1927.

[17] Vgl. Gibarti 1927.

[18] Vgl. Manela, Erez: Foreword: Plotting the Anticolonial Transnational. In: Louro u.a. (Hg.): 2020. S. 11-13.

Tagi

Pobierz PDF